Dorothy Parker, amerykańska poetka i pisarka, zadeklarowana feministka i mistrzyni ciętego języka, nie miała najlepszego zdania na temat damskiej przyjaźni, nazywając ją „zawieszeniem broni pomiędzy kobietami”. Tymczasem badania pokazują, że panie lubią swoje towarzystwo, a czas spędzany we własnym gronie często przedkładają nad randki. Dlaczego? Bo mogą wreszcie wyjść z kreowanych na co dzień ról i po prostu się bawić, niczego i nikogo nie udając.
Damskie party obejdzie się bez jedzenia (i tak połowa uczestniczek przeważnie jest na diecie)), ale bez dobrego wina już nie. Kobiety kochają ten szlachetny trunek. Jak mawiają Hiszpanie, płeć żeńska ma z winem wiele wspólnego: „Kobietę i wino trudno upilnować”...
Jakie wino będzie najlepsze, by popołudnie lub wieczór nabrały rumieńców? Zakładając, że większość pań ceni zdrowe rozwiązania – czerwone wytrawne sprawdzi się doskonale. Korzystnie działa na serce, podwyższa stężenie „dobrego” cholesterolu HDL, łagodząc negatywny wpływ (głównie na naczynia krwionośne) „złego” LDL, i błyskawicznie (oraz skutecznie) poprawia samopoczucie. Nie bez powodu mówi się, że wino uleczy nawet chorą duszę...
Na kobiece spotkanie warte polecenia jest Viňa Maipo Carmenere Reserve, powstające z gron dojrzewających pod chilijskim słońcem, w rejonie Central Valley. Esencjonalny ciemnoczerwony trunek pachnie suszoną śliwką, skąpaną w ciemnej czekoladzie. Dojrzewa w dębowych beczkach i stalowych kadziach, czemu zawdzięcza doskonały, harmonijny smak.
Gdyby jednak panie zapragnęły kumulacji przyjemności, łącząc winne rozkosze z kulinarnymi, problemu z doborem potraw nie będzie – nawet gdy pokuszą się o kuchenne eksperymenty, dobierając do trunku dania właściwe dla ziemi, na której zrodził się jego smak. Viňa Maipo Carmenere Reserve lubi bowiem i mięsne, i serowo-makaronowe towarzystwo. Steki, żeberka, pieczenie, pasztety, pasty i deski dojrzałych serów – biada dbającym o linię, bo andyjski trunek wyostrza zmysł smaku. Ale przecież nie trzeba od razu porywać się na chilijską bombę kaloryczną, jaką jest np. lomo a lo pobre. Zresztą, która z pań chciałaby zmierzyć się z plastrem pieczonej wołowiny w rozmiarze XXL, przystrojonej smażonym jajkiem i frytkami? Chyba że w jej krwi płynie południowoamerykańska krew... Słowiankom spodoba się raczej na empanadas - pieróg nadziewany mięsem lub serem, wzbogacony oliwkami lub rodzynkami. I choć, jak większość dań z kuchni chilijskiej, serwuje się go w wersji BIG, kieliszek Viňa Maipo Carmenere Reserve nada tej potrawie finezji i lekkości.
Amerykańscy naukowcy z Uniwersytetu Brigham Young w stanie Utah, zajmujący się badaniem wpływu samotności na zdrowie człowieka, potwierdzili to, co tzw. mądrość ludowa głosiła od wieków: przyjaźń przedłuża życie. A gdy jeszcze połączymy jej siłę z potęgą wina, otrzymamy niemal receptę na długowieczność…






Bądź pierwsza - Napisz komentarz