Kluczowym dla powodzenia zabiegu jest czas, jaki mija od początku objawów do chwili, gdy pacjent trafia do szpitalnej pracowni hemodynamicznej na zabieg. Obowiązuje tu zasada „czas to miesień serca” , czyli im krótszy czas do zabiegu udrożnienia tętnicy wieńcowej, tym mniejsza martwica mięśnia serca. Generalna zasada brzmi: im szybciej tym lepiej. W języku angielskim czas ten określa się jako door-to-baloon, czyli „od drzwi (chorego) do balonika”
Podczas angioplastyki może zostać wszczepiony również stent, czyli rodzaj „sprężyny” rozprężającej tętnicę i utrzymującej jej właściwy przekrój. Głównym zadaniem stentu jest niedopuszczenie do ponownego zwężania się tętnicy w uprzednio poszerzonym miejscu. Rozwiązanie to ma jednak pewne wady. Jako ciało obce, stenty mogą doprowadzić do powstania skrzepliny. By temu zapobiec, pacjenci ze stentami muszą obowiązkowo przez dłuższy czas przyjmować leki przeciwpłytkowe. O terapii decyduje lekarz.
Spodziewana śmiertelność w zależności od czasu między zdarzeniem a zabiegiem angioplastyki w szpitalu (door-to-baloon):
Czas (min) / Śmiertelność (proc.)
15 / 2.9 (2.8-3.1)
30 / 3.0 (2.9-3.2)
60 / 3.5 (3.4-3.6)
90 / 4.3 (4.2-4.4)
120 / 5.6 (5.4-5.7)
180 / 8.4 (8.2-8.7)
240 / 10.3 (10.0-10.7)
źródło danych: Rathore SS, Cutis JP, Chen J, et al. Association of door-to-balloon time and mortality in patients admitted to hospital with ST elevation myocardial infarction: a national cohort study. BMJ 2009; 339:b1807.
Materiał przygotowany przez Stowarzyszenie „Dziennikarze dla Zdrowia”
Przeczytaj także: 120 minut dla serca – zdążyć sercu na ratunek







Bądź pierwsza - Napisz komentarz