Rysunki Janusz Wrzesiński
Mistrzyni opowieści o zwierzętach uwierzyła w jeże, kiedy pojawiały się w jej życiu, jako pacjenci, domownicy i rezydenci ogrodu. Stąd jeżowe obyczaje, charakterek i urok tych zwierzątek, zainspirowały autorkę literacko.
Tak powstała urocza historyjka, której bohaterem został mały Jeż o imieniu Jerzy. Uratowany przez ludzi jeżyk, znajduje dom, w którym szanuje się wszystkie stworzenia. Również te, wzbudzające lęk, a nawet obrzydzenie.
Towarzyski Jerzy nie ma żadnych uprzedzeń do napotkanych w domu i ogrodzie sąsiadów. Natychmiast zaprzyjaźnia się z psami i kotami, potem z muchą gadułą, towarzyską myszką, zagubionym pająkiem. Pociesza również znienawidzonego przez wszystkich karalucha i wysłuchuje zwierzeń kreta. W jeżowych przygodach przewijają się żmije, padalce, ropuchy, szerszenie, osy, komary, które przy bliższym poznaniu okazują się bardzo pożyteczne i nie tak groźne jak nam się wydają.
Przez całe życie walczyłam z uprzedzeniami do zwierząt, starając się pogłębiać wiedzę dorosłych na ten temat. Nie mogłam zapomnieć o najmłodszych odbiorcach. Chociaż mam nadzieję, że rodzice też dowiedzą się czegoś ciekawego, czytając „Wierzę w jeże” swoim dzieciom. „Newsweek”
Jeż Jerzy budzi sympatię, podobnie jak jego goście. W tej książce, ubranej nieco w konwencję bajkową, Dorota Sumińska edukuje dzieci demaskując wiele błędnych opinii, które pokutują wśród ludzi na temat zaprzyjaźnionych z jeżem zwierząt. „Blog: M.Badowska”
Wychowałem się pośród ludzi, psów i kotów. Na początku siedziałem w pudle z sianem i wyjmowano mnie tylko na picie mleka. Potem wychodziłem na spacerki po stole i dostawałem przysmaki. Mięso, jajka, serek i najpyszniejsze — robaczki mączniki, tłuściutkie jak paróweczki. Ludzie nie lubią robaków, ale jeże je uwielbiają. „ Wierzę w jeże”







Bądź pierwsza - Napisz komentarz