Jako osoba niepaląca, przyszła matka i osoba dbająca o zdrowie swoje i bliskich, popieram wprowadzenie zakazu palenia w miejscach publicznych i restauracjach.
Osobiście uważam, iż konieczność wprowadzenia takich restrykcji jest policzkiem dla społeczeństwa i ukazuje nasze braki w kulturze osobistej. Obecnie znane nam są skutki czynnego i biernego palenia, więc decydując się na papierosa pokazujemy, jak niewiele znaczy dla nas życie i zdrowie… nie tylko innych, ale i własne.
Chciałabym, aby każda wizyta w restauracji była przyjemnością dla naszych zmysłów, a nie ciągłym zabijaniem smaku potrawy z powodu dymu papierosowego. Uważam również, iż ta decyzja nie wpłynęła by negatywnie na zyski właścicieli restauracji. Dobra kuchnia obroni się sama.
Wprowadzenie zakazu palenia w wyznaczonych miejscach jest krokiem ku polepszeniu jakości naszego życia. Jest też dobrą inwestycją w zdrowie naszych przyszłych pokoleń.
Pamiętajmy, iż wolność człowieka zatrzymuje się na wolności drugiego. Wolność to zdrowie i szacunek do drugiej osoby.
Nie chcę być niewolnikiem czyjegoś nałogu i stąd moja decyzja o poparciu kampanii „PolskaBezDymu”.
Joanna Walczak
redaktor naczelny
www.kobieta24.pl






