Artyści, biorący udział w wystawie: Izabela Chamczyk, Hubert Czerepok, Edward Dwurnik, Peter Fuss, Ryszard Górecki, Przemysław Kwiek, Paweł Susid, Mariusz Tarkawian, Ryszard Woźniak, Honza Zamojski.
„Trzysta milionów”
Marcin Krasny, kurator wystawy
Według niektórych, podejrzanie hurraoptymistycznych szacunków rynek sztuki w Polsce wart jest nawet 300 mln złotych[i]. Warto jednak zauważyć, że cztery lata temu w Londynie za równowartość tej kwoty (50 mln funtów) kupiono słynną pracę Damiena Hirsta „For the Love of God”, czyli wysadzaną diamentami czaszkę[ii]. Czy zatem jedna praca stworzona na zachodzie warta jest tyle, co wszystkie sprzedane u nas w ciągu roku? Nie. Jest warta o wiele więcej.
Fakt ten ma jednak również swoje zalety, bowiem z tego właśnie powodu nadal można nabyć w Polsce bardzo ciekawe prace, dawne bądź współczesne, za stosunkowo niewielkie pieniądze. Takie możliwości inwestowania są bardzo kuszące, choć skorzysta na nich niewielu. Z drugiej strony niedoświadczony rynek przyjmuje obecnie w swoje objęcia osoby chcące sprzedać słabej jakości realizacje po niewyobrażalnie zawyżonych cenach. Nie ma jeszcze rozwiniętych systemów kontroli, więc w zasadzie można wszystko. Wyskakujące jak zając z kapelusza, bardzo bogate instytucje promujące trzeciorzędnych malarzy, tajne aukcje, na których znajomi sprzedają znajomym prace po cenach z kosmosu aby windować ceny ich autorów, przypadkowe i niczym nieuzasadnione kariery, które zgasną zapewne w ciągu kilku lat – to wszystko sprawia, że zajmowanie się w Polsce sztuką współczesną jest przygodą niemalże awanturniczą.
Wystawa „Trzysta milionów” jest spontanicznie zrealizowanym pokazem prac komentujących tę przygodę. Począwszy od utopijnej realizacji Ryszarda Góreckiego sprzedającego na Targach Taniej Sztuki w Rastrze banknot stuzłotowy za 90 zł, przez „polską wersję” czaszki Hirsta, tym razem wykonaną ze szkiełek przez Petera Fussa, po legendarną już prawie grę w kuratora i artystę autorstwa Huberta Czerepoka i Sebastiana Menedeza – perspektyw postrzegania rynku jest tyle, ilu artystów. Z drugiej strony stoją mocno niekiedy zdezorientowani klienci, których młoda artystka Izabela Chamczyk postawiła kiedyś przed trudnym wyborem – albo będą tkwić zamknięci w galerii, zmuszeni do racjonowania żywności, albo się przełamią i wykupią wszystkie jej prace. Nie wykupili.
Galeria Art NEW media
Powstała w 2000 roku Galeria Art NEW media jest od lat jedną z najlepszych galerii w Polsce ( od 2005 roku w pierwszej dziesiątce rankingu galerii tygodnika Polityka). Do czerwca 2011 roku galeria miała swą siedzibę przy Krakowskim Przedmieściu, gdzie odbyło się ponad 100 wydarzeń artystycznych - wystaw, performance'ów, spotkań z artystami, projekcji filmowych i przedstawień teatralnych. Galeria Art NEW media była m.in. organizatorem ostatniego pokazu prac Romana Opałki w Warszawie w 2009 roku. To właśnie w Galerii Art NEW media podczas wernisażu Minister Kultury Bogdan Zdrojewski wręczył Romanowi Opałce Złoty Medal Gloria Artis. Ponad 10-letnie doświadczenie na rynku sztuki pozwoliło galerii zdobyć zaufanie zarówno artystów, jak i krytyków oraz kolekcjonerów sztuki.
Galeria prezentuje m.in. dzieła malarzy zaliczanych do klasyki polskiej sztuki powojennej, takich jak Stefan Gierowski, Jacek Sempoliński, Jerzy Nowosielski, Jan Tarasin, Henryk Stażewski, Jan Młodożeniec. Współpracuje ponadto z artystami średniego pokolenia, jak Włodzimierz Pawlak, Leon Tarasewicz czy Paweł Susid, a także tak modnymi dziś twórcami tzw. drugiej awangardy lat 70., posługującymi się głównie fotografią, filmem i sztuką performance, takimi jak Natalia Lach-Lachowicz, Paweł Kwiek, Przemysław Kwiek, Andrzej Lachowicz czy Krzysztof Zarębski. W galerii pokazywana jest również twórczość młodych polskich artystów.
Doświadczenie, zarówno merytoryczne jak i rynkowe Galerii Art NEW media potwierdza nie tylko wieloletnia współpraca z najlepszymi polskimi artystami, ale i udokumentowany sukces w budowaniu wartości kolekcji. Dla przykładu: w ciągu ostatnich 5 lat wartość obrazów Włodzimierza Pawlaka wzrosła od 12 000 do 55 000 zł, a w przypadku Jacka Sempolińskiego wzrosła od 6 000 zł do 25 000 zł. Pozycję galerii na rynku potwierdza też związek z Art NEW media S.A., która jako pierwsza spółka tego typu w Polsce debiutowała na rynku akcji NewConnect w 2008 roku. Zasada transparentności i uczciwości rynkowej są podstawą działalności handlowej prowadzonej przez galerię. W ofercie nie ma dzieł przypadkowych, wszystkie prace są starannie wybierane i reprezentują najwyższy poziom artystyczny. Cena oferowanych dzieł sztuki oparta jest na realnej wartości rynkowej potwierdzonej dorobkiem artystycznym autora.
Podczas ostatniego posiedzenia Rad Nadzorcza Art NEW media S.A. zadecydowała o wydzieleniu Galerii Art NEW media ze struktur spółki, jako samodzielnego podmiotu działającego na rynku sztuki w Polsce. Kontynuowanie działalności w formie odrębnej spółki pozwoli galerii nie tylko na dalszy rozwój portfolio wystawienniczego, ale przede wszystkim rozszerzenie oferty inwestycyjnej i usług w zakresie m.in. art bankingu, budowania kolekcji czy promocji firm poprzez sztukę.
[i] Szacunki Abbey House i Desa Unicum, za Forbes, 06/2011
[ii] według oświadczenia artysty, potwierdzonego później przez galerię White Cube z Londynu. Chociaż część osób nadal twierdzi, że jest to chwyt marketingowy.







Bądź pierwsza - Napisz komentarz