Wizja rozmarzonych HR-owców odurzonych kawą? Niekoniecznie.
Wraz z wiosną i wzmożonym ruchem na rynku szkoleń powstała nowa firma szkoleniowa „Przerwa na kawę”. Podmuch innowacyjnej świeżości, wśród ascetyczno-korporacyjnych marek funkcjonujących na polskim rynku. Intryguje już nazwa.
- Przerwa na kawę jest to moment szkolenia, kiedy bez presji otoczenia możemy przedyskutować to co nas zainteresowało, albo opowiedzieć o pomyśle, który właśnie przyszedł nam do głowy - mówi Adam Piasecki trener i pomysłodawca projektu – dlatego tak nazwaliśmy naszą firmę, ta nazwa oddaje naszą filozofię i metody pracy.
Kolejna aromatyczna niespodzianka to strona www. Znowu oryginalnie, nie znajdziemy tu suchych informacji o szkoleniach otwartych i zamkniętych, ale przyjazny serwis w każdym calu pachnący kawą, zdjęcia trenerów z jednej z klimatycznych kawiarni oraz odkryjemy tajemnicę aromatu wiedzy. Moonsun Malabar, Arabica Excelso i Sigri Sifodet , subtelnie przesuwająca się strona, przeniosła nas w obszar szkoleń noszących nazwy szlachetnych gatunków kawy.
Ciepłe kolory, nietuzinkowe kawowo-niebieskie logo, zdjęcia kawy, ale nie dajmy się do końca uwieść kofeinie! Przecież znaleźliśmy się tu w poszukiwaniu szkoleń. „Przerwa na kawę” proponuje nam autorską metodę kształcenia „Twórczą wymianę pomysłów”, która opiera się na wykorzystaniu zawodowych doświadczeń uczestników, praktycznym doświadczeniu trenerów i dążeniu do wdrożenia zmian w szkolonych firmach. Po zakończeniu szkolenia trenerzy służą radą w charakterze konsultantów, tworząc realnymi koncepcje zapisane na kartkach ze szkolenia.
Jak widać można inaczej. Odważny, oryginalny wizerunek połączony z pomysłową metodą pracy otwiera drogę na szczyt . A jak pokazuje historia wielkich marek tam, gdzie jest sukces są naśladowcy. Ale ciężko znaleźć naśladowców Appla czy Virgin, bo czy można skopiować pasję?







Bądź pierwsza - Napisz komentarz